Bardzo nie lubię marnotrawstwa a szczególnie jeśli chodzi o produkty trudno dostępne, takie jak pędy sosny. Jeśli już obskubaliśmy jakieś drzewko trzeba się postarać żeby nic się nie zmarnowało. Dlatego jak zrobię syropek na kaszel dla dzieci, nadchodzi czas aby zrobić też coś dla rodziców. Po odcedzeniu pędów sosny nie wyrzucam ich tylko zalewam czystą wódką lub spirytusem z wodą w proporcji ok. 2:1. Słoik odstawiamy w chłodne ciemne miejsce na 1-2 miesiące i od czasu do czasu mieszamy. Można też sprawdzić czy nalewka jest odpowiednio słodka i jeśli trzeba to można dodać miodu lub cukru (w zależności od naszych upodobań). Po tym czasie zlewamy nalewkę do butelki i przechowujemy w ciemnym miejscu. Nalewka posiada naturalny osad i po pewnym czasie stania dopiero się wyklaruje. Możemy ją wtedy jeszcze raz delikatnie zlać aby znów nie zmętniała. Nalewka jest wspaniała na zimowe wieczory gdy dopada nas osłabienie lub doskwiera chłód za oknem. Posiada właściwości podobne jak syrop z pędów sosny, jest niezastąpiona przy przeziębieniach i grypie. Dodatkowo działa rozgrzewająco. Pysznie smakuje jako dodatek do zimowej herbatki.
Mojmira
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz